Główna » Domowe sposoby » Jak zrobić piniatę?

Jak zrobić piniatę?

Agnieszko, może na początek opowiedz nam trochę o Twojej wirtualnej działalności bo z tego co wiem, to prowadzisz więcej niż jednego bloga. Skąd wziął się pomysł? W jaki sposób działasz? O czym piszesz? Czy ktoś Tobie pomaga?

W 2012 roku założyłam bloga ( lesia-rekodzielo.blogspot.com ) który miał być głównie albumem zdjęć moich prac, taką kopia zapasową tego co mam w komputerze, w między czasie zapomniałam hasło, a do pisania wróciłam po urodzeniu dziecka zamieniając go w miejsce zarówno z funkcją albumu jak i miejsca z moimi pomysłami na kreatywne zabawy z synem, teraz z 3 latkiem działamy więcej – z rzeczy z odzysku można stworzyć sporo – mały koszt duża radość.
W styczniu 2016 roku założyłam drugi blog wraz z koleżanką Kingą, z zamysłem ” 4 patenty na … ” z rymowanym tonem, taki dla mamy i dla kobiety, z poradami i zwierzeniami, taki pisany lekką ręką – (popierwszematka.blogspot.com) Blog o spotkaniach Mam.

jak-zrobic-piniate

Aga, organizujesz spotkania dla babeczek. I to – o dziwo- wcale nie dla blogerek. Czy firmy są chętne, by podjąć współpracę z osobami, które nie posiadają swojej strony, na której to mogłyby wrzucać aktywne linki? Ile czasu zajmują Tobie przygotowania do takich imprez. Opowiedz nam o nich – jak wyglądają te Wasze spotkania i kto może w nich uczestniczyć?

W 2014 roku w grudniu zorganizowałam spontanicznie Wigilię Mam, później w marcu 2015 Dzień Kobiet dla Mam,Wielkanoc … było spore zainteresowanie, stworzyłam fajną paczkę Mamusiek. Pamiętam jak dziś dzień przed Wielkanocą telefon od jednej z koleżanek, „-Aga znajomym spalił się Dom – robimy coś ? ” Tak powstało majowe spotkanie – cegiełka, później były kolejne: spotkania z dziećmi, SPA, Wielkanoc, kolejna Wigilia, kulinarne …
Do grona organizatorów dołączyła Kinga – razem tworzymy zgrany team.

jak-zrobic-piniate

Na takich spotkaniach często pojawiają się sponsorzy, jest wielu chętnych, posiadanie bloga nie jest wyznacznikiem współpracy, Mamuśki recenzują produkty na facebooku, na fanpage, pod logo – stworzyłyśmy pewien schemat wywiązywania się, który działa i przekonuje firmy do współpracy.
Przygotowanie imprez jest bardzo pracochłonne, zresztą sama wiesz: setki wysłanych meili, rozmowy telefoniczne, zarwane wieczory, wywiązanie się również po spotkaniu. Są też spotkania bez sponsorów, na którym atrakcje również wymagają przygotowań – ale lubię to, lubię kontakt z ludźmi i wyzwania – lubię Mamuśki, które do Nas chodzą.

Spotkania są swobodne, wesołe, bez spiny, jest stała paczka mamusiek co umila spędzony czas, niema tematów tabu – potrzebujemy relaksu zaklepujemy termin w SPA potrzebujemy ciekawie spędzonego czasu z dziećmi robimy plan i działamy.
Do naszej grupy dołączyć może każda mama i nie mama też, sporo czasu przed spotkaniem ogłaszamy zapisy i tym samym witamy w grupie nowe mamy – które zostają. Mamy ze sobą stały kontakt poprzez konferencje na fb – mogę ją śmiało nazwać naszym prywatnym forum psychologicznym i zdrowotnym, allegro, książką kucharska, grupą wsparcia oraz portalem plotkarskim. To dużo więcej niż spotkania blogerów.

jak-zrobic-piniate

Do którego bloga jesteś bardziej przywiązana i dlaczego?

Rękodzieło to moja pasja, od małego spędzam czas z kredkami a od czasów szkoły coś tworze to część mojego życia, przy tym odpoczywam, zapominam o problemach. Lubię dzielić się swoją pasją również w mojej pracy -Klubie młodzieżowym prowadzę zajęcia z rękodzieła. Po pierwsze matka skupia się na przyjaźniach, spojrzeniu na świat z perspektywy bycia mamą i pokazaniem, że na wszystko jest więcej niż 1 rozwiązanie – my pokazujemy 4. Obydwa blogi lubię, czasem trudno to pogodzić, ale daje radę.

jak-zrobic-piniate

Jesteś bardzo utalentowana. Przyznam, że zawsze z wielkim podziwem patrzę na wszystko, co robisz. To takie talenty wrodzone? 😉 (Wiesz, pytam, bo jeśli są nabyte, to może ja też kiedyś zacznę działać jakoś kreatywnie , może jest dla mnie szansa 😉 )

Dziękuję, miło słyszeć jak ktoś to docenia. Ja chyba taka się urodziłam, ale nie umiem wszystkiego, ucze się chętnie. Wychodzę z założenia, że każdy ma jakiś talent tylko trzeba go odkryć i wszystko jest dla ludzi, więc jak masz ochotę wybierzemy się kiedyś w plener z farbami.

jak-zrobic-piniate

Czy hadnmade różnego rodzaju pozwala Tobie dorobić jakiś grosik do pensji? Napisz nam dokładniej co potrafisz, pochwal się zdjęciami.

Czasem na swojej drodze spotkam ludzi, którym daleko do zachwytu nad chińszczyzną obecną na każdym kroku i zwracają się z prośbą o patent na element wystroju, odnowienie mebli czy też prezent dla bliskich, dzięki temu coś wpada do skarbonki, która prędzej czy później powędruje ze mną do sklepu dla plastyków. Bardzo lubię robić piniaty, malować tkaniny ( koszulki, trampki, pościel, torby) ozdabiać decoupage, malować obrazy, kartki urodzinowe, dekoracje z pampersów, ręczników i cukierków, odnawianie starych mebli, dekoracje okazjonalne. W przyszłości chcę nauczyć się wikliny papierowej, quillingu i szycia na maszynie. Teraz tylko projektuję – szyje mama, która włącza się w moje rękodzieło.

jak-zrobic-piniate

Motywem przewodnim naszej rozmowy miało być to, jak zrobić piniatę. To coraz popularniejszy gadżet, obecny na urodzinach czy innych imprezach – o dziwo, nie tylko dla dzieci. Aga, jak zrobić piniatę. Opowiesz nam? Zdradzisz tą skrywaną przez Ciebie tajemnicę?

O tym jak zrobić piniatę wielokrotnie pisałam na swoim blogu, uważam, że to proste. Potrzebujemy tylko balon, wodę, mąkę, porwane gazety i wstążkę. Balon dmuchamy i wiążemy na supełek, z wody i mąki tworzymy klej w konsystencji ciasta naleśnikowego. Smarujemy balonik doklejając kawałki gazet i tak 3 – 4 warstwy, Nasza piniata jest już prawie gotowa gdy wyschnie przebijamy balonik, przywiązujemy wstążkę i baza gotowa. A jak zrobić wymarzoną piniatę ? Zależy od Waszej inwencji twórczej jak pomalujecie swoją bazę.

jak-zrobic-piniate

A czy często dostajesz pytania o to jak zrobić piniatę, albo jak malować na koszulce? Ludzie przychodzą do Ciebie po radę? Chcą „podkradać pomysły”?

Tak – takie pytania zdarzają się znacznie częściej niż zamówienia, ale lubię dzielić się radami. Nie mam potrzeby skrywania czegoś dla siebie – każdy ma inny styl, każdy ma inną kreskę, każdy kiedyś zaczynał, ja też 🙂

Jesteś jakoś szczególnie przywiązana do którejś ze swoich prac? Coś sobie zostawiasz, czy wszystko sprzedajesz? No i czy są to zawsze jednorazowe zamówienia, czy zdarzają się także hurtowe?

Najbardziej przywiązana jestem do prac tworzonych z synkiem, do kilku moich obrazów. Tak zostawiam sobie sporo, czasem, aż za dużo, ciężko się rozstać bo to część mnie. Obdarowuje rodziców i bliskich. Staram się nie robić hurtowo, nie lubię powielać prac wolę tworzyć unikatowo, ale czasem zdarzy się jakaś interesująca oferta, która jest dla mnie wyzwaniem. Uwielbiam moje piniaty a raczej to co dają dzieciom – ten uśmiech, ta radość podczas rozbijania, dzieci są szczere i ich emocje – to napędza do działania.

1

1

2

Agnieszko, tak na koniec.. Czy czujesz, że te blogi to Twoje „miejsce na ziemi”? Mogłabyś jeszcze się z nimi rozstać, czy też może planujesz je jakoś konkretnie rozwijać?

Tak – czuje, że to coś co pomaga mi w codziennym funkcjonowaniu, mogę podzielić się nie tylko ze znajomymi i bliskim a również z obcymi ludźmi, mogę dać inspirację, czasem zachwycić co cieszy podwójnie, każdy komentarz i miłe słowo dodaje skrzydeł. Nie chciałabym się z nimi rozstawać, a co do rozwoju … czas pokaże.

Dzięki serdeczne za rozmowę 🙂 a Was zapraszam na blogi Agnieszki –> KLIK i KLIK

Author: Ośmiornica Matylda
Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *