Główna » Lajfstajl » Co daje blogowanie? Wywiad z www.ja-matka.pl

Co daje blogowanie? Wywiad z www.ja-matka.pl

Co daje blogowanie? Czy warto to robić? Czasami kosztem rodziny, i wolnego czasu? Jak wiele blogowanie może zmienić w życiu blogera i do czego te z miany mogą doprowadzić? Jak połączyć przyjemne z pożytecznym? Na ten – i inne tematy, rozmawiamy dziś z Karoliną, autorką bloga ja-matka. 

Nie pamiętam ile czasu upłynęło od dnia, kiedy po raz pierwszy na siebie trafiłyśmy. Chyba całkiem sporo, prawda? Nie prowadziłaś wtedy bloga. Czytałaś, komentowałaś.. Co zatem skłoniło Cię do podjęcia tego kroku? No i najważniejsze – czy nie żałujesz?

Tak, to był czas, kiedy ja głównie czytałam i komentowałam. Spędzałam prawie cały dzień z Matyldą przy piersi (ile ona jadła, gdzie to mieściła), jako młoda mama szukałam informacji, czy to normalne, że ciągle chce jeść, co zrobić, żeby w końcu spała – naiwnie wierzyłam, że wszystkie rady się sprawdzą. Nie sprawdziły się, ale dzięki moim poszukiwaniom trafiłam na bloga Znaczki jak robaczki – ukojenie dla moich starganych nerwów. I wtedy zapaliła się lampka – może i ja mogłabym pisać? Jeszcze jedno, kiedy trafiłam do Ciebie, to już pisałam, tylko nie chwaliłam się, bo nikt mnie nie czytał. Nie żałuję, żałuję jedynie, że na pomysł z nazwa bloga wpadłam tak późno – wcześniej infantylny „Krówkowy Świat Tyldzi”, teraz dumnie ja-matka.pl.

Byłaś taką szarą myszką – mów sobie co chcesz, ale ja Ciebie tak właśnie odbierałam. Dopiero po jakimś czasie dałaś się poznać z tej prawdziwej strony. Co blog zmienił w Twoim życiu? Co daje blogowanie i czy warto prowadzić bloga?

Co zmienił blog? Wszystko. Moje postrzeganie świata, moją perspektywę. Dotarło do mnie, że nie jestem sama, że troski i radości ma każda z nas, tylko niektóre o tym mówią, a inne udają, że jest idealnie, a idealnie nie jest nigdzie, naprawdę. Blogowanie to z jednej strony pamiętnik, z drugiej strony terapia, czasem się śmieję, że dzięki blogowi nie zwariowałam. Blogowanie to rozmowa z czytelnikiem, to poznawanie nowych ludzi, to możliwość rozwoju, to chwila tylko dla mnie. Szarą myszką powiadasz… Szarą myszką, która zbłądziła, bo faktycznie jest nieźle postrzelona. 🙂

W blogosferze bardzo popularne ostatnio stały się blogerskie spotkania. Sporo mogłabym na ich temat powiedzieć włącznie z tym, że sama bywam ich organizatorką. Uczestniczę w takich zorganizowanych przez kogoś raczej rzadko jednak muszę przyznać, że największym dobrem jakie dało mi blogowanie byla chyba możliwość poznania wszystkich osób, które stały mi się życzliwe. Znajomości. To jedna z odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego warto blogować. Czy Ty bywasz na takich spotkaniach? Dlaczego?

Bywam. Wracam zawsze nakręcona jak katarynka. Sama możliwość spotkania się to mega przeżycie, bo najpierw z kimś gadasz w internetach, czujesz, że się znacie, a później możesz dotknąć, spojrzeć w oczy. Kiedy ktoś się mnie pyta po co jeżdżę na jakieś spotkania to odpowiadam, że po prezenty. U Ciebie też byłam po rajstopy, jechałam 3 godziny żeby przywieźć kilka mazideł i skarpet. Prawda jest taka, że jeździmy dla ludzi, dla chwili wytchnienia. Dla mnie to mega odskocznia od codzienności z dwójką dzieci.

Czy warto prowadzić bloga z przyczyn ekonomicznych? Zadaję Tobie to pytanie ponieważ wiem, że zaczęłaś traktować możliwość współprac bardziej poważnie. Opowiedz nam proszę o tych, które były dla Ciebie najważniejsze, i które najlepiej wspominasz. Chętnie też poczytamy o tym, co się Tobie w danych współpracach nie podobało.

Kiedy zaczynałam, to w głowie mi świtało, że może uda się coś na tym zarobić, ale w życiu bym nie pomyślała, że ktoś mi zapłaci za to, że polecę jakiś sklep, czy rzecz. Bardziej myślałam, że blog, to „dary losu”, w najśmielszych snach nie śniłam o pieniądzach za moje pisanie. Ciągle się uczę, ciągle nie do końca wiem, co w trawie piszczy, ale z dnia na dzień jest lepiej. Najfajniejsza i najlepsza współpraca to ta, w której zyskuję to, czego mi faktycznie potrzeba, np. kołyska dla Kajtka – czuję do niej ogromny sentyment. Dałam się raz zrobić w balona i nagrodę wygraną w konkursie musiałam wysłać sama. Ehhh, no ciągle się uczę.

dlaczego warto blogować

Karolina, jesteś Mamą dwójki Dzieci. Maluchów, które choć są przekochane (miałam okazję to sprawdzić ;)) to jednak również dość absorbujące. Zadam teraz dość banalne pytanie –  jak sobie radzisz? Dodam, że przez dłuższy czas byłaś trochę słomianą wdową. W wysokiej ciąży ogarnęłaś praktycznie samodzielnie przeprowadzkę i urządzanie nowego domu. A wtedy wszystko było nowe, miejsce, emocje, ludzie.. Dałaś radę. Podziwiam Cię, i mimo wielu momentów załamania uważam, że jesteś BARDZO silną kobietą. Opowiedz nam o tym – wiele kobiet zapewne jest teraz na Twoim miejscu. Daj im wiarę w to, że nie ma rzeczy niemożliwych – dla Ciebie, z pewnością.

Nie radzę sobie. Toczę codzienną walkę. Nie mam kiedy sprzątać, gotować, a nawet jeść. Czasem sobie myślę, że ubezwłasnowolniłam się na własne życzenie. Kocham swoje dzieci najbardziej na świecie, są wyjątkowe, ale nie ukrywajmy, macierzyństwo to harówa jakich mało. Z drugiej strony macierzyństwo daje mi mega spełnienie. Patrzysz na te dwie roześmiane buźki i wiesz, że to najlepsze, co mogło Cię w życiu spotkać. Słomiana wdowa, to fakt. Wiesz, że to temat, o którym mogłabym gadać i gadać, bo chyba nie do końca przepracowałam to co się działo. Najtrudniej było jak urodziłam – połóg teraz i poprzednio, to dla mnie huśtawka nastrojów. Od tych mega skrajnych, po sekundową radość. Było potwornie ciężko, ale to, że dałam radę, utwierdziło mnie w tym, że jestem niezniszczalna, że dam sobie radę ze wszystkim. Dodam tylko, że co nas nie zabije to wzmocni. Prawie codziennie ocierałam się o śmierć, ale jak widać żyję i jestem dwa razy silniejsza. Dostałam kopa, książkę mogłabym o tym napisać, ale wiem też, że zawsze, ale to zawsze gdzieś daleko jest słońce i tęcza, tylko w Twoich rękach jest to, kiedy ją zauważysz. Z dzieckiem w chuście kładłam tapetę, szlifowałam, malowałam – wszystko tylko po to, żeby móc usiąść i cieszyć się z tego, co mam.
czy warto prowadzić bloga

Wracając do pytania o to co daje blogowanie dopytam jeszcze o kwestię samooceny. Czy dzięki blogowaniu, w jakikolwiek sposób udało się ją Tobie podnieść? Bo pomijając już wszelkie kwestie finansowe, czy nawiązane przyjaźnie jest szereg innych plusów związanych z blogowaniem. Moja samoocena na przykład – wraz z założeniem bloga – poszybowała wysoko do góry. A jak to jest  u Ciebie?

Z samooceną bywa różnie, wszystko zależy od momentu. Generalnie jest na plus, tylko ciężko mi stwierdzić, czy to faktycznie zasługa bloga, czy może lat, które przybywają. Ale prawdą na pewno jest to, że kiedy fajnie się dzieje, to i człowiek czuje się lepiej. Największego kopa miałam, jak zmieniłam nazwę bloga, jak pracowałam nad szablonem, to mnie uskrzydlało. Sporo się wtedy nauczyłam, a dziś swoją wiedzą pomagam, nawet Tobie.

Na koniec proszę Cię jeszcze o jakieś dobre rady dla czytelników. Dla wszytkich tych co się zastanawiają co daje blogowanie i czy warto blogować. Kopnij ich ostro w tyłek i zachęć bo jestem przekonana, że uważasz tak jak ja. Że mimo całego tego „syfu”, który można spotkać w blogosferze fajnie jest mieć swój wirtualny kawałek podłogi.

Kocham ten mój kawałek podłogi. Tak jak pisałaś wyżej, to moje trzecie dziecko. Jestem sobie małym blogiem, ale z dnia na dzień się rozwijam, uczę nowych rzeczy, a już na pewno przybywa mi punktów do cv. Dobrych rad nie udzielam, bo za dużo ich w internecie, ale mogę jedynie powiedzieć, że warto a już na pewno warto spróbować chociaż po to, żeby kiedyś nie żałować. Nawet jeśli samo blogowanie znudzi Ci się po roku, to zostaną nawiązane już znajomości, a to w dzisiejszych czasach jest chyba najważniejsze.

 

Rozmawialiśmy z Karoliną, autorką bloga www.ja-matka.pl

Author: Ośmiornica Matylda
Tagi

Komentarze 2 komentarze

  1. Bardzo przyjemny wywiad 🙂 Ja na razie nie żałuję, że zaczęłam blogować, choć zajmuje to dużo czasu (więcej niż sądziłam), ale lubię ten mój kawałeczek świata, lubię pisać i dzielić się swoimi przeżyciami, no i te znajomości z innymi blogo-mamami są świetne 🙂

    • Ośmiornica Matylda pisze:

      Nie tylko z blogującymi Mamusiami.. polecam poszerzyć horyzonty związane z blogerskimi znajomościami. Nie pożałujesz 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *